Bezpłatna wysyłka dla zamówien od 500 zł
Blizny i przebarwienia po trądziku – jak skutecznie się ich pozbyć?
Pamiętasz ten moment, gdy w końcu udało Ci się uciszyć wyprysk, a na jego miejscu pojawiła się uporczywa plama? Niestety, trądzik nie zawsze kończy się razem z pryszczem. Ślady po nim potrafią zostać na długie miesiące, a czasem i lata, stając się równie dużym źródłem frustracji co same zmiany. W tym artykule przeprowadzę Cię przez ten temat krok po kroku – wyjaśnię, jak rozróżnić poszczególne zmiany i co robić, by skutecznie i mądrze się ich pozbyć, zanim na dobre zadomowią się na Twojej skórze.

Blizny i przebarwienia po trądziku – czym są i jak powstają?
Zacznijmy od podstaw, bo to one są kluczem do skutecznego działania. Plamy potrądzikowe to przede wszystkim zmiany barwnikowe, które powstają na skutek nadmiernej produkcji melaniny lub uszkodzenia naczyń krwionośnych. Wyobraź sobie, że gdy w skórze toczy się stan zapalny, melanocyty – czyli komórki odpowiedzialne za produkcję barwnika – dostają sygnał do wzmożonej pracy. Melanina gromadzi się wtedy nierównomiernie w tkance, tworząc widoczne plamki o różowym, czerwonym lub brązowym zabarwieniu. To, co widzisz na skórze po wygojeniu pryszcza, to właśnie ślad tej nadaktywności.
Z kolei blizny potrądzikowe to zmiana o zupełnie innym charakterze – nie kolorytu, a struktury skóry. Pojawiają się wtedy, gdy stan zapalny był na tyle głęboki i poważny, że uszkodził nie tylko naskórek, ale i głębsze warstwy skóry właściwej. Organizm, chcąc jak najszybciej zabliźnić ranę, wypełnia ją zastępczą tkanką z włókien kolagenowych. I choć skóra się goi, to nowa tkanka ma inną teksturę, elastyczność i właściwości niż otaczająca ją zdrowa skóra. Efektem są wgłębienia, uniesienia lub trwałe zmiany faktury.
I tu ważna uwaga: do powstania przebarwień wcale nie jest potrzebny zaawansowany, ropny trądzik. Czasem wystarczą pojedyncze zaskórniki i nieudana, naciągnięta próba ich wyciśnięcia, by na skórze pojawiły się nieestetyczne plamy. Przebarwień można się łatwo „dorobić” – ich usunięcie jest już niestety znacznie trudniejsze.
Rodzaje przebarwień na twarzy po trądziku
Nie każda plama po pryszczu ma to samo podłoże. Choć na pierwszy rzut oka mogą wyglądać podobnie, ślady potrądzikowe dzielą się na dwa główne typy: PIE i PIH. Rozróżnienie ich jest kluczowe, bo mechanizm ich powstawania jest zupełnie inny – a co za tym idzie, inne będzie skuteczne leczenie.
Czerwone przebarwienia po trądziku — PIE
PIE, czyli Post-Inflammatory Erythema (rumień pozapalny), to ta różowa, czerwona lub delikatnie fioletowa plamka, która zostaje na skórze po wygojeniu pryszcza. I tu ważna sprawa – to nie jest„resztka” przebarwienia w rozumieniu nadmiaru pigmentu, dlatego kosmetyki rozjaśniające niestety nie zadziałają.
Przyczyną PIE nie jest melanina, tylko uszkodzone naczynia krwionośne. Silny stan zapalny, który towarzyszył zmianie trądzikowej, rozszerzył lub wręcz uszkodził drobne naczynia włosowate w skórze. Kiedy wyprysk się goi, naczynia te nie zawsze wracają do pierwotnego, prawidłowego napięcia – i właśnie ten zastój naczyniowy widzimy na skórze jako czerwoną plamkę.
PIE najczęściej pojawia się u osób o jasnej karnacji (fototypy I-III) i potrafi być wyjątkowo uporczywe. Może utrzymywać się przez długie miesiące, jeśli naczynia nie odzyskają prawidłowego napięcia, a skóra jest dodatkowo narażona na słońce czy kolejne stany zapalne.
Brązowe przebarwienia po trądziku — PIH
PIH, czyli Post-Inflammatory Hyperpigmentation (pozapalna hiperpigmentacja), to z kolei ciemniejsza plama – od jasnobrązowej po głęboko brązową. U osób o ciemniejszej karnacji może przybierać nawet szary lub prawie czarny odcień. Tutaj winowajcą jest właśnie melanina: stan zapalny pobudził melanocyty do nadprodukcji barwnika, który odłożył się nierównomiernie w tkance. Ciemna plama dokładnie w miejscu, gdzie był pryszcz – to właśnie PIH.
PIH częściej i intensywniej dotyka osób o ciemniejszej karnacji (fototypy IV-VI), choć może pojawić się u każdego z nas. Plamy pigmentacyjne tego typu są bardzo trwałe i mogą utrzymywać się od kilku miesięcy do nawet kilku lat. A promieniowanie UV działa tu jak katalizator i przyspieszacz – bez codziennej, bezwzględnej ochrony SPF 50, żaden kosmetyk, nawet najlepszy, nie przyniesie trwałego efektu.
Jest jeszcze jedno ryzyko, o którym warto wiedzieć: świeże, czerwone przebarwienie PIE, jeśli pozostaje bez odpowiedniej pielęgnacji i jest narażone na słońce, może z czasem przekształcić się w brązowe PIH – znacznie trudniejsze i bardziej czasochłonne do usunięcia. Dlatego ochrona przeciwsłoneczna jest absolutnie niezbędna od pierwszego dnia – nie dopiero wtedy, gdy plamy już pociemnieją.
| PIE | PIH | |
|---|---|---|
| Kolor | Różowy, czerwony, fioletowy | Jasnobrązowy do ciemnobrązowego |
| Przyczyna | Uszkodzone naczynia krwionośne | Nadmiar melaniny |
| Kogo dotyczy częściej | Fototypy I–III (jasna karnacja) | Fototypy IV–VI (ciemna karnacja) |
| Ryzyko słońca | Wydłuża gojenie, może przekształcić w PIH | Przyciemnia i utrwala istniejące plamy |
| Co pomaga | Składniki łagodzące i naczyniowe | Składniki hamujące melaninę + SPF |
Czy przebarwienia po trądziku znikną same?
Czerwone plamy (PIE) mają szansę zniknąć samoistnie, jeśli naczynia krwionośne zdołają się zregenerować. Jest to proces, który może trwać wiele miesięcy. Ale uwaga – bez ochrony przeciwsłonecznej ten proces nie tylko się wydłuży, ale i skomplikuje, bo pod wpływem promieniowania UV świeża plamka może łatwo zciemnieć i przekształcić się w brązowe PIH.
Brązowe plamy (PIH) same z siebie nie ustąpią. To niestety mit. Mogą utrzymywać się od kilku miesięcy do nawet kilku lat, a każda, nawet przelotna, ekspozycja na słońce bez filtra pobudza melanocyty od nowa, uniemożliwiając naturalne rozjaśnienie zmian i tworząc błędne koło. Potrzebują one naszego aktywnego wsparcia w postaci odpowiednich składników i konsekwentnej ochrony.
Blizny po trądziku – czym się różnią od przebarwień?
Przebarwienie to zmiana barwnikowa – płaska plama, efekt nadprodukcji melaniny lub uszkodzenia naczyń. Blizna to zmiana strukturalna – trwałe uszkodzenie głębszych warstw skóry, które na dobre zmieniło jej teksturę i powierzchnię.

Rodzaje blizn potrądzikowych
- Zanikowe (atroficzne) – to najczęstszy rodzaj, z którym boryka się większość z nas. Wyglądają jak wgłębienia, nakłucia lub „szramki” w skórze. Powstają, bo w miejscu gojącej się zmiany po prostu zabrakło wystarczającej ilości tkanki łącznej, by wypełnić ubytek.
- Przerostowe (hipertroficzne) – są dokładnym przeciwieństwem zanikowych. To wypukłe, twarde guzki w miejscu po zmianie trądzikowej, które powstają, gdy organizm „przesadzi” i wytworzy zbyt dużo tkanki zastępczej podczas gojenia.
- Keloidowe (bliznowce) – to szczególny i najbardziej problematyczny przypadek blizn przerostowych. Nie zatrzymują się w granicach pierwotnego uszkodzenia – rozrastają się poza nie, agresywnie zajmując zdrową skórę wokół. Są początkowo czerwono-purpurowe i wymagają specjalistycznego leczenia.
- Normotroficzne – są płaskie, ale wyraźnie różnią się od otaczającej skóry strukturą i kolorem. Nie są ani wgłębione, ani wyniesione, jednak ich tekstura jest inna – często pozbawiona typowego rysunku skóry.
Jak powstaje blizna po trądziku?
Blizna pojawia się zawsze wtedy, gdy stan zapalny jest na tyle głęboki i rozległy, że narusza nie tylko naskórek, ale i warstwę skóry właściwej. Kiedy uszkodzenie jest zbyt duże, by skóra mogła się perfekcyjnie zregenerować, organizm – chcąc jak najszybciej załatać ranę – wypełnia ją zastępczą, gorszej jakości tkanką z włókien kolagenowych. Ta tkanka bliznowata goi się, ale już zawsze będzie wyglądać i zachowywać się inaczej niż zdrowa skóra: nie odnawiają się w niej gruczoły łojowe i potowe, jest mniej elastyczna, szybciej się przesusza i ma inną fakturę.
Uważaj na:
- Wyciskanie i rozdrapywanie – to najkrótsza droga do blizn. Mechaniczne przerwanie ciągłości skóry uszkadza głębsze struktury i rozsiewa bakterie, pogłębiając stan zapalny.
- Nieleczony lub źle leczony trądzik – im dłużej stan zapalny trwa bez interwencji, im jest bardziej gwałtowny, tym głębiej niszczy tkanki i tym trudniejsza i mniej skuteczna będzie późniejsza regeneracja.
- Brak fotoprotekcji – promieniowanie UV nie tylko utrwala przebarwienia, ale także wydłuża proces gojenia naczyń i nasila stany mikrozapalne, zwiększając ryzyko, że płytka zmiana przerodzi się w trwałą bliznę.
Warto to zapamiętać: przebarwienie możesz rozjaśnić dobrze dobraną pielęgnacją. Blizna – szczególnie głęboka – wymaga już zazwyczaj interwencji dermatologicznej lub estetycznej.
Domowe sposoby na przebarwienia po trądziku
Na czerwone plamy (PIE) – potrzebujesz składników, które działają kojąco na naczynia krwionośne, uszczelniają je i wyciszają stan zapalny:
- Niacynamid – prawdziwy omnibus, który wycisza mikrozapalenia, wzmacnia barierę skórną (stymulując produkcję ceramidów) i stopniowo redukuje zaczerwienienia.
- Witamina C – silny antyoksydant, który wspomaga regenerację uszkodzonych tkanek i pomaga redukować zaczerwienienia, dodatcznie rozświetlając skórę.
- Ceramidy – nie do przecenienia w procesie gojenia. Odbudowują i uszczelniają barierę hydrolipidową, tworząc optymalne warunki do regeneracji naczyń.
- Kwas azelainowy – działa przeciwzapalnie, redukuje zaczerwienienia i jest świetnym wyborem dla cery naczynkowej i trądzikowej.
- Adenozyna – składnik o działaniu kojącym i łagodzącym, wspomaga redukcję rumienia.
- Kwas traneksamowy – działa dwutorowo: hamuje tworzenie nowych naczyń krwionośnych (co redukuje rumień) i dodatkowo obniża aktywność melanocytów, chroniąc przed ewentualnym ciemnieniem plamy.
Na brązowe plamy (PIH) – potrzebujesz składników, które regulują produkcję melaniny, blokują enzym tyrozynazę i przyspieszają złuszczanie naskórka z nagromadzonym barwnikiem:
- Retinol / retinal – to złoty standard w walce z przebarwieniami. Przyspieszają odnowę komórkową, złuszczają martwy naskórek i stymulują produkcję kolagenu.
- Kwasy AHA (glikolowy, mlekowy, migdałowy) – doskonale złuszczają naskórek, przyspieszając usuwanie melaniny.
- Kwas traneksamowy – blokuje syntezę melaniny, skutecznie rozjaśniając ciemne plamy.
- Arbutuna – naturalny inhibitor tyrozynazy, hamuje produkcję melaniny, działa łagodniej, ale skutecznie.
- Kwas kojowy – klasyk w rozjaśnianiu, działa łagodząco. W stabilniejszej formie (dipalmitynian kwasu kojowego) jest jeszcze skuteczniejszy i trwalszy.
- Niacynamid – nie tylko na naczynia! Hamuje transfer pigmentu do komórek naskórka, zapobiegając kumulacji melaniny i powstawaniu nowych plam.
- Azeloglicyna – połączenie kwasu azelainowego z glicyną. Nawilża, rozjaśnia i reguluje wydzielanie sebum, idealna dla cery trądzikowej z przebarwieniami.
Rola retinolu w redukcji przebarwień potrądzikowych
Retinol i jego młodszy, silniejszy brat retinal, to składniki, które zasługują na osobny akapit. Ich siła w kontekście plam po trądziku tkwi w unikalnym mechanizmie odnowy komórkowej: przyspieszają złuszczanie martwych komórek naskórka, w których zgromadziła się melanina, a jednocześnie pobudzają skórę do budowania nowych, zdrowych komórek.
Co więcej, retinoidy działają też głębiej – stymulują produkcję kolagenu i elastyny, co poprawia strukturę i gęstość skóry, pomagając redukować nie tylko plamy pozapalne, ale i płytsze blizny potrądzikowe. Pamiętaj jednak, by wprowadzać je do pielęgnacji stopniowo i z głową. Zacznij od niskiego stężenia (np. 0,025–0,05% retinalu lub 0,1–0,3% retinolu) i stosuj wyłącznie wieczorem. Retinoidy uwrażliwiają skórę na słońce, dlatego codziennie rano filtra SPF 50 to absolutny obowiązek!
Przy aktywnej, wciąż trwającej walce z trądzikiem, świetnie sprawdzi się szczególnie retinal (retinaldehyd). Działa szybciej niż retinol i ma dodatkowo właściwości antybakteryjne, co jest ogromnym atutem dla cery trądzikowej.
Odpowiednia pielęgnacja twarzy w walce z przebarwieniami po trądziku
Najważniejszą zasadą przy wyborze kosmetyków, szczególnie gdy skóra jest w trakcie regeneracji po trądziku, jest stawianie na produkty hipoalergiczne, łagodne i odbudowujące. Nie mogą one dodatkowo podrażniać skóry, która i tak jest osłabiona. Dzięki nim proces gojenia przebiegnie sprawniej i bezpieczniej.
Krok 1 – Oczyszczanie
Zacznij dzień od Smoothing Cleanser – to gęsty, kremowy żel myjący, który nie tylko myje, ale też delikatnie wygładza skórę. Zawarte w nim mikrocząsteczki pudru ryżowego i bambusa (poniżej 50–100 μm) dyskretnie polerują naskórek, nie naruszając przy tym bariery hydrolipidowej. Badania kliniczne potwierdzają, że już po tygodniu stosowania poprawia koloryt skóry średnio o 20,9% i wygładza ją o 16,8%. To spokojny, ale pewny krok w stronę jednolitej cery.
Krok 2 – Woda termalna
Zamięg toniku, sięgnij po wodę termalną, np. z Avene. To delikatny, kojący zastrzyk minerałów, które wspierają regenerację, łagodzą ewentualne podrażnienia i przygotowują skórę na przyjęcie serum, nie zaburzając jej naturalnego pH.
Krok 3 – Serum z aktywnym składnikiem
To moment na celowane uderzenie. Nałóż serum dopasowane do Twojego typu przebarwień – z niacynamidem, kwasem azelainowym, witaminą C lub kwasem traneksamowym. Im prostszy i krótszy skład, tym lepiej – mniejsze ryzyko podrażnień.
Krok 4 – Krem
Zamknij poranną pielęgnację Cream – hipoalergicznym, bogatym kremem odżywczym. Jego zadaniem jest dogłębne nawilżenie i odżywienie, by skóra miała siłę do regeneracji. Badania kliniczne pokazują, że po 4 tygodniach stosowania nierówności skóry wygładzają się średnio o 11%, a nawilżenie wzrasta o 35%.
Krok 5 – SPF
I na koniec wisienka na torcie – absolutnie kluczowy krok. Polecam Laboratoires de Biarritz Crème Solaire Teintée SPF50. To mineralny, certyfikowany bio filtr z lekką, zabarwioną teksturą, która pięknie wyrównuje koloryt, nie zostawiając białego nalotu. Jest hipoalergiczny i bezpieczny nawet dla skóry w ciąży. Dzięki kolorowi świetnie zastępuje podkład – jeden produkt, który robi dwie rzeczy naraz: chroni przed słońcem i upiększa. Jest dostępny także w polskich sklepach.
Wieczorna pielęgnacja z retinolem i kwasami
Wieczór to najlepszy moment na wprowadzenie silniejszych składników aktywnych, które złuszczają i przebudowują skórę, gdy ta odpoczywa.
Krok 1 – Oczyszczanie (+ demakijaż)
Jeśli miałaś makijaż, zacznij od delikatnego płynu micelarnego. Następnie umyj twarz Smoothing Cleanser. Możesz też użyć samego cleansera, nakładając go nieco więcej niż rano – świetnie poradzi sobie z resztkami makijażu i zanieczyszczeń.
Krok 2 – Peeling kwasowy (2–3 razy w tygodniu)
W dni, gdy nie stosujesz retinolu, sięgnij po peeling kwasowy. Kwasy AHA (glikolowy, mlekowy, migdałowy) złuszczają martwy naskórek, odblokowując drogę nowym, zdrowym komórkom. Dla cery wrażliwej i trądzikowej szczególnie polecam łagodny, ale skuteczny kwas migdałowy. Świetne formuły znajdziesz np. w ofercie marki Paula’s Choice.
lub
Krok 3 – Serum rozjaśniające
W pozostałe wieczory aplikuj serum z retinolem lub retinalem, np. Medik 8 Crystal Retinal w odpowiednim dla Ciebie stężeniu. To serum nie tylko rozjaśni plamy PIH, ale też poprawi strukturę skóry.
Krok 4 – Krem
Na koniec, niezależnie od tego, czy użyłaś kwasów, czy retinolu, zamknij wszystko Cream. Jego bogata formuła z masłem shea, kakaowym, olejem z nasion baobabu tworzy na skórze ochronny film. Zapobiega on nocnej utracie wody i zapewnia skórze idealne, spokojne warunki do regeneracji i odbudowy.
Profesjonalne zabiegi na brązowe przebarwienia po trądziku i blizny
Domowa pielęgnacja to podstawa i robi cuda, ale ma swoje granice. Gdy zmiany są głęboko osadzone, utrwalone, a blizny wyraźnie widoczne, warto oddać skórę w ręce specjalisty i wesprzeć się medycyną estetyczną. Profesjonalne zabiegi działają szybciej, precyzyjniej i sięgają tam, gdzie krem nie dotrze.
Peelingi chemiczne na przebarwienia
Peeling chemiczny to kontrolowane, precyzyjne złuszczenie naskórka za pomocą kwasów. Zabieg daje sygnał skórze do odbudowy, w efekcie czego pojawia się nowa, gładsza warstwa komórek z bardziej wyrównanym kolorytem.
- Peelingi powierzchowne (AHA/BHA) – z kwasem glikolowym, mlekowym, salicylowym czy migdałowym. Są idealne przy świeżych przebarwieniach PIE i PIH, skórze z zaskórnikami i łojotokiem. Wymagają serii zabiegów, a efekty są stopniowe i naturalne.
- Peelingi średniogłębokie (np. TCA) – głębiej penetrują naskórek, silniej stymulując przebudowę. Stosuje się je przy utrwalonych, opornych plamach PIH i płytszych bliznach.
- Dermamelan – to nie jest klasyczny peeling, a zaawansowany, wieloskładnikowy protokół depigmentacyjny. Działa na poziomie komórkowym, blokując produkcję melaniny i jednocześnie poprawiając gęstość skóry. To rozwiązanie dla rozległych, naprawdę opornych przebarwień PIH, hormonalnych i potrądzikowych. Pierwsze efekty widoczne są już po tygodniu.
Ważne: zabiegów peelingów chemicznych nie wykonuje się na aktywne zmiany trądzikowe, w trakcie kuracji retinoidami ani tuż przed planowanym wyjazdem na słońce.
Laseroterapia – szybka droga do jednolitej cery
Laser to precyzyjna wiązka światła, która potrafi rozwiązać problem u źródła, nie uszkadzając otaczających tkanek.
- Laser naczyniowy (np. PDL, Nd:YAG) – celuje w hemoglobinę w rozszerzonych naczyniach krwionośnych. To najskuteczniejsza broń w walce z czerwonymi plamami PIE. Błyskawicznie redukuje rumień pozapalny.
- Lasery frakcyjne i CO2 – działają poprzez kontrolowane mikrouszkodzenia skóry, które stymulują ją do intensywnej, nowej produkcji kolagenu. To metoda z wyboru w przypadku blizn potrądzikowych i głębszych plam.
Bezpieczeństwo i rekonwalescencja – przez kilka dni po zabiegu skóra może być zaczerwieniona, obrzęknięta i może się łuszczyć. Nowa, odsłonięta skóra jest bardzo wrażliwa i bezwzględnie wymaga rygorystycznej ochrony SPF 50. Zabiegi laserowe są bezpieczne, gdy wykonuje je doświadczony specjalista – wiele dawnych przeciwwskazań (np. ciąża przy laserze CO2) zostało dziś zweryfikowanych.
Inne zabiegi na zmiany potrądzikowe
To temat na osobny, obszerny artykuł, ale dla porządku wymienię Ci najpopularniejsze opcje:
- Mikrodermabrazja – mechaniczne, kontrolowane ścieranie naskórka. Sprawdzi się przy lżejszych nierównościach i poprawie ogólnej tekstury skóry.
- Mezoterapia mikroigłowa – mikronakłucia stymulują produkcję kolagenu i elastyny. Może być łączona z osoczem bogatopłytkowym (PRP) dla wzmocnienia efektów regeneracyjnych.
- Fototerapia (IPL) – światło pulsacyjne, które działa na mieszane przebarwienia – zarówno naczyniowe, jak i barwnikowe.
- Zabiegi chirurgiczne (subcision, punching, wypełnianie kwasem hialuronowym) – to metody zarezerwowane dla głębokich, zanikowych blizn, przy których inne metody zawodzą.
Pamiętaj, że każda z tych metod wymaga indywidualnej konsultacji z dermatologiem lub lekarzem medycyny estetycznej. Nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi dla wszystkich skór. I niezależnie od tego, na którą się zdecydujesz, nie możesz zapominać o podstawowej, domowej pielęgnacji – łagodnym myciu, wodzie termalnej, kremie i codziennym filtrze. To ona jest fundamentem, na którym buduje się sukces.
Zadbaj o swoją skórę świadomie
Przebarwienia i blizny po trądziku to z pewnością jedne z trudniejszych wyzwań kosmetycznych, ale nie są wyzwaniem, któremu nie można sprostać. Kluczem do sukcesu jest przede wszystkim zrozumienie – z jakim rodzajem zmiany masz do czynienia. To ono determinuje dalsze kroki. Potem przychodzi czas na cierpliwość i konsekwencję w doborze właściwych składników aktywnych i codziennej pielęgnacji. I na koniec – najważniejszy punkt programu: codzienny, bezwzględny SPF 50, bez którego żadna, nawet najdroższa kuracja, nie ma prawa przynieść trwałych efektów.
Jeśli czujesz, że potrzebujesz indywidualnego oka i pomocy w ułożeniu planu działania idealnie dopasowanego do Twojej skóry – napisz do mnie. Z przyjemnością przeprowadzę Cię przez ten proces i pomogę Ci odzyskać radość z patrzenia w lustro.
Aleksandra
FAQ — najczęściej zadawane pytania
Przebarwienie to zmiana barwnikowa – płaska plama powstała z nadprodukcji melaniny lub uszkodzenia naczyń krwionośnych. Blizna to zmiana strukturalna – trwałe uszkodzenie głębszych warstw skóry. Oba ślady mogą wyglądać podobnie, ale wymagają innego podejścia w pielęgnacji i leczeniu.
To zależy od głębokości i rodzaju zmiany. Czerwone mogą zniknąć, brązowe same nie znikną.
To zależy od intensywności stanu zapalnego, fototypu skóry i pielęgnacji. Świeże zmiany przy regularnej kuracji mogą blaknąć w ciągu kilku miesięcy. Utrwalone, brązowe przebarwienia PIH potrafią utrzymywać się latami.
Nie. Soda oczyszczona zaburza pH skóry i niszczy barierę hydrolipidową. Cytryna zawiera związki fotouczulające (furanokumaryny), które pod wpływem słońca mogą wywołać nowe, głębsze przebarwienia zamiast rozjaśniać stare.
Czerwone plamy to efekt uszkodzonych naczyń krwionośnych. Dlatego nie pomogą tu kosmetyki rozjaśniające. Postaw na niacynamid, ceramidy, witaminę C, adenozynę i kwas traneksamowy – składniki, które łagodzą stan zapalny, wzmacniają naczynka i odbudowują barierę skóry.
Przy przebarwieniach barwnikowych ważne są składniki blokujące tyrozynazę i przyspieszające odnowę naskórka: retinol lub retinal, kwasy AHA, kwas traneksamowy, arbutyna, kwas kojowy, niacynamid i azeloglicyna.
Tak – retinol przyspiesza odnowę komórkową, redukuje przebarwienia i działa na aktywne zmiany trądzikowe.
Gdy przebarwienia są głębokie i utrwalone lub masz do czynienia z bliznami zanikającymi. Peelingi chemiczne, laser frakcyjny CO2 działają głębiej i szybciej niż kosmetyki.
Zdecydowanie nie. Promieniowanie UV to główny czynnik utrwalający przebarwienia.